Analityka obrazu w Zdalnym Dozorze Wideo.

14 grudnia 2017 Krzysztof 0 Comment

Analityka obrazu wideo (mam na myśli wideo w paśmie widzialnym) ostatnimi czasy jest kluczowym elementem w procesach sprzedażowych kamer i rejestratorów IP wszelkiej maści. Patrzę na to, przysłuchuję się, oglądam różne prezentację. Widzę również klientów, którzy są przekonywani przez handlowców, że analityka wideo jest rozwiązaniem wszystkich problemów i lekarstwem na całe zło tego świata. Nie jest. I raczej nie będzie.

Zastosowanie „sieci neuronowych”, „sztucznej inteligencji” czy wielkich przetworników też nie pomoże. Wprowadza tylko w stan oszołomienia klientów, którzy pod wpływem nowych terminów naukowych mogą ulec chwilowej fascynacji i kupią. Bo przepraszam, „czym” ma się sprzedawać sprzęt CCTV IP, jeżeli na pierwszy rzut oka nawet trudno odróżnić od siebie produkty poszczególnych producentów. Pozostaje tylko przywoływanie trudno sprawdzalnych i weryfikowalnych argumentów – „ale moja analityka to naprawdę działa” lub „moja analityka jest bardziej inteligentna od tamtej”. No cóż. Szanowny Kliencie, jak kupujesz, oceń to proszę racjonalnie, na podstawie obiektywnych doświadczeń i zdrowego rozsądku – czy do twojego konkretnego zastosowania, analityka wideo się nadaje – bo inaczej narobisz sobie kłopotu, w szczególności w Zdalnym Dozorze Wideo.

Dlaczego są wątpliwości?

Nie chodzi mi o to, że metody „sieci neuronowych” czy „sztuczna inteligencja” to coś złego. Nie. To są genialne metody – o ile zasili się je właściwymi danymi. To jest proste. Wyobraźmy sobie najlepszą sokowirówkę świata, która robi najlepsze soki. Jeżeli do niej wsadzimy wspaniałe dojrzałe owoce, uzyskamy super sok. Ale jeżeli wsadzimy zgniłe lub niedojrzałe – otrzymamy gorycz. I tak samo jest z analityką wideo w paśmie widzialnym. Analizowany obraz musi być odpowiedniej jakości.

Czy zauważyliście, że wszystkie filmiki demo pokazujące działanie analityki są robione w dobrych warunkach oświetleniowych? Czy widzieliście filmik „demo” zrobiony w nocy, podczas deszczu przy sztucznym oświetleniu od latarni, który pokazywałby jak wspaniale działa analityka wideo w realnych zastosowaniach? W Polsce mamy takie warunki atmosferyczne, jakie mamy, każdy widzi – wystarczy spojżeć za okno.

Kamera czy rejestrator analizujące obraz nie jest w stanie dorównać ludzkiemu mózgowi, nawet w ogólnym przybliżeniu – nawet jak wypowiemy takie zaklęcia jak „sztuczna inteligencja” czy „sieci neuronowe”. Innymi słowy, kamera nie rozumie tego, co widzi i długo jeszcze nie będzie rozumiała. Kamera przesyła do procesora miliony bitów, które są przeliczane wg zaprogramowanych wcześniej algorytmów. Przykładowo, jeżeli przed kamerą postawimy żywego człowieka a następnie postawimy zdjęcie tego człowieka to kamera nie zauważy różnicy ale człowiek zauważy. Nawet najnowszy iPhone X daje się oszukać tą sztuczką, z tym, że zamiast zdjęcia jest makieta.

Oczywiście w tym miejscu pojawią się argumenty: „ale gdyby”, „przy założeniu”, „w sytuacji”, itd. Wszystkie one będą się sprowadzać do jednego: jeżeli kamera będzie dobrze ustawiona, obraz odpowiednio wykadrowany, będzie dobre oświetlenie i nie będzie zakłóceń takich jak np. deszcz, śnieg czy mgła – to wtedy analityka zadziała. Zgoda. Gwarantuje Wam jednak, że akurat tam, gdzie chcielibyście zastosować analitykę, takich idealnych warunków nie będzie przez większość czasu w roku (np. w europie środkowej).

Zastosowanie na stacjach monitorowania alarmów – w ograniczonym zakresie

Tak wiec, jeżeli chcielibyście wykorzystać analitykę wideo do zwrócenia uwagi operatora w lokalnym centrum nadzoru wideo – czyli powiedzmy 64 kamery na operatora – to się zgodzę. Wówczas ilośc tzw. fałszywych alarmów będzie bez większego znaczenia – aczkolwiek i tak z czasem operator się znudzi i będzie je ignorował. Jednak gdy mamy do czynienia ze Stacją Monitorowania Alarmów, czy Centrum Zdalnego Dozoru Wideo, mamy setki obiektów z których spływają tysiące fałszywych alarmów z analityki wideo, to nie będzie działało dobrze. Nawet sam twórca kamer IP i Axis’a, Martin Green, ostatnio powiedział „analityka wideo – wiele oczekiwań, mało efektów”.

Znam konkretne przypadki w których po spektakularnych kradzieżach wyłącza się analitykę i np. uruchamia czujki ruchu. Niektórzy dystrybutorzy sprzętu i tutaj też dostrzegli swoją szansę, mówią, że analityka wideo będzie super działała w połączeniu z czujkami ruchu, że to podwójna weryfikacja. Nie! to podwójna głupota co najwyżej. Bo przepraszam, po co łączyć coś co działa dobrze (czujki) z czymś co nie działa (analityka). Wystarczy prosta operacja logiczna aby zrozumieć, że to bzdura.

Podsumowanie

Do niektórych zastosowań analityka się niestety nie nadaje i jej zastosowanie jest co najmniej nieodpowiedzialne. Należy o tym pamiętać i dobrze dobierać rozwiązania do konkretnych zagrożeń i panujących warunków. Szczególnie ważne jest właściwe skalibrowanie kamery, które często z wielu powodów jest bardzo trudne, wręcz niemożliwe.

Nie wszystko jest jednak przegrane. Jest przypadek w którym zastosowanie analityki wideo w bezpieczeństwie jest idealnym rozwiązaniem. To przypadek, w którym analizowany jest obraz w paśmie podczerwieni, czyli tzw. termowizja. Analityka obrazu wideo z kamery termowizyjnej jest przyszłością w bezpieczeństwie, pod czym podpisuję się obiema rękami. O tym jednak napiszę w kolejnym artykule.

leave a comment

Korzystanie z portalu dmsi.pl oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close