Trendy w monitoringu

Trendy w monitoringu będą podążały za rosnącymi oczekiwaniami klientów. Będą również pochodną „wyścigu technologicznego” konkurujących firm oraz gwałtownego wzrostu cen ochrony fizycznej.

Monitoring alarmowy i zdalny dozór wizyjny, będą stawać się kluczowymi usługami w ochronie. Rosnące koszty osobowe będą wymuszały poszukiwanie nowoczesnych rozwiązań chmurowych takich jak np. system Safestar.

Czynniki kształtujące trendy w monitoringu

Naszym zdaniem, najważniejsze czynniki, które będą kształtować monitoring alarmowy i dozór wideo w najbliższych latach to:

  • poszukiwanie nowych form ochrony, które będzie można oferować jako ekwiwalent ochrony fizycznej
  • taniejąca i łatwo dostępna technologia, która umiejętnie zastosowana będzie przynosić coraz więcej korzyści
  • co raz lepsze łącza cyfrowe do transmisji wideo, dzięki którym usługi zdalnego nadzoru wideo będą bardziej efektywne
  • stopniowa zmiana struktury klientów – dominującą rolę zaczną odgrywać klienci biznesowi, którzy będą stawiać konkretne zadania przed ochroną
  • trudności w znalezieniu fachowców – technika w zabezpieczeniach zmierza szybko w kierunku IT i dla tego są potrzebne większe kwalifikacje niż dotychczas. Dodatkowo jeżeli ktoś zna się na IT do migruje z firm ochrony do firm informatycznych w poszukiwaniu lepszych zarobków.

Rozwój monitoringu i zdalnego dozoru wideo będzie w uproszczeniu sprowadzał się do bardziej skutecznego zastosowania technologi w ochronie. Mam tu na myśli zastosowanie technologii w taki sposób aby mogła realnie wesprzeć lub zastąpić nadmiarowych pracowników ochrony. Będzie to możliwe dzięki wprowadzaniu większej centralizacji nadzoru i zarządzania bezpieczeństwem. W tym kluczową rolę będzie pełnić możliwość tańszego i szybszego przesyłania większej ilości danych.

Niezwykle ważnym czynnikiem rozwoju techniki w branży ochrony będą cieszące się co raz większą popularnością rozwiązania w chmurze. Branża ochrony w Polsce to w większości małe i średnie przedsiębiorstwa (ok 70%). Dla nich jedyną właściwą drogą rozwoju są nowoczesne i tanie rozwiązaniami w chmurze – zarówno w formie SaaS jak i IaaS. Nikogo to już nie powinno dziwić, gdyż jest to trend ogólnoświatowy. Należy na to zwrócić szczególnie uwagę, gdyż wiele firm popełnia strategiczny błąd, decydując się na wprowadzenie już dzisiaj przestarzałych rozwiązań. Oczywiście umiejętność ocenienia co jest obecnie właściwym i przyszłościowym rozwiązaniem jest problematyczna ale jednocześnie kluczowa. Ci którzy dobrze wybiorą – wygrają. Przykładem takiego rozwiązania jest system Safestar.

Prognozowane trendy

Przewiduję, że w nadchodzącym czasie monitoring alarmowy będzie podążał w następujących kierunkach:

  • Rozwój Zdalnego Dozoru Wideo – czyli wykorzystanie transmisji obrazów wideo z chronionych obiektów do weryfikacji zdarzeń i działań prewencyjnych
  • Wykorzystanie technologii VoIP/SIP – do łączności głosowej z monitorowanym obiektem
  • Zastąpienie starych rozwiązań (UKF, łącza komutowane) nowymi rozwiązaniami, głównie IP
  • Integracja systemów do monitoringu z systemami do zarządzania przedsiębiorstwem
  • Pogłębiona integracja systemów zabezpieczeń z innymi systemami na obiektach klienta
  • Zastosowanie automatycznej analizy danych, w tym analityki wideo
  • Wykorzystywanie technologii termowizyjnej i radarowej w ochronie zewnętrznej
  • Zastosowanie aplikacji mobilnych np. SafestarGO i dostępu przez www – zarówno dla klientów jak i pracowników firm ochrony.

Współczesny monitoring alarmowy i zdalny dozór wizyjny w większości przypadków będzie odpowiedzią na te trendy. Konsekwencją jego rozwoju będzie konieczność optymalizacji kosztów usług realizowanych przez Centra Monitorowania. W szczególności będzie to dotyczyć optymalizacji kosztów osobowych związanych z obsługą sygnałów oraz kosztów utrzymania coraz bardziej zaawansowanej infrastruktury. W tym obszarze należy się spodziewać następujących rozwiązań:

  • Automatyzacja i usprawnianie procesu obsługi sygnałów
  • Automatyczne przekazywanie informacji o alarmach z wykorzystaniem rozwiązań mobilnych i integracyjnych
  • Zastosowanie rozwiązań, które będą w sposób optymalny wykorzystywały łącza telekomunikacyjne
  • Zwiększenie niezawodności i bezpieczeństwa centrów monitorowania
  • Wprowadzania inteligentnych algorytmów weryfikujących fałszywe alarmy
  • Umożliwienie klientowi samodzielnego dokonywania drobnych zmian konfiguracyjnych usługi
  • Zastosowanie rozwiązań w chmurze w celu optymalizacji kosztów infrastruktury

Czy rozwój pójdzie jednym nurtem?

W mojej opinii będziemy mieli do czynienia z dwoma nurtami. Mimo, że będą one podążać w tym samym kierunku, to będą się jednak różnić szerokością i szybkością.

Szeroki ale wolniejszy

Tym szerszym nurtem będą podążać firmy ochrony dysponujące względnie dużymi centrami monitorowania – powyżej 50 000 monitorowanych obiektów. Są trzy takie firmy w Polsce i te firmy potencjalnie stać na utrzymanie standardów i rozwój technologiczny. To one będą realizować duże, ambitne kontrakty, często ogólnopolskie. Tworzą swoje, prywatne chmury do usług monitoringowych. Ich rozwój będzie też napędzany przez rosnące oczekiwania klientów biznesowych, którzy przed ochroną stawiają ogromne oczekiwania.

Znaczącym problemem dużych centrów monitorowania alarmów jest ograniczona zdolność modernizacji i podążania za nowymi trendami w technologiach monitoringu. Przy dużej skali monitorowanych obiektów niezwykle trudno jest wdrażać nowe rozwiązania. Może to spowodować oddawanie niektórych obszarów mniejszym firmom. Mogą one lepiej i szybciej się dostosować się technologicznie, np. korzystając z gotowych rozwiązań chmurowych, takich jak wspomniany Safestar.

Węższy ale szybszy

Węższym, ale na pewno szybszym nurtem, będą podążać mniejsze firmy. W Polsce oznacza to, że są to firmy posiadające ok 10 000 i mniej monitorowanych obiektów. Lokalne centra monitoringu zaczynają umacniać się. Dzięki możliwości bezpośredniego i dobrego kontaktu z klientem sukcesywnie odzyskują obszary, które próbowały im zagarnąć duże ogólnopolskie firmy ochroniarskie. Wśród tych firm pojawiają się prawdziwe perełki.

Powstają też nowe firmy ochrony, które specjalizują się z zdalnym dozorze wideo. Bardzo szybko się rozwijają, oferując nowoczesne i dobrze skalkulowane usługi ochrony. Jest to możliwe, między innymi dzięki technologiom dostępnym w chmurze – wówczas start biznesu nie wymaga dużych nakładów w sprzęt. Oczywiście to jest już nowa filozofia działania, nowe podejście do biznesu. Firmy te będą coraz bardziej skutecznie „podgryzać” lokalne „tuzy monitoringu”, zapominające o postępie technologicznym. Nie należy się dziwić, kiedy w tym wyścigu wygra technologia i nowe, świeże podejście.

Konsolidacja rynku a trendy w monitoringu?

Czy monitoring w Polsce będzie zależny od konsolidacji rynku? Z pewnością tak. Należy jednak pamiętać, że konsolidacja tzw. monitoringu jest znacznie trudniejsza i rządzi się nieco innymi prawami niż innych usług ochrony. Przede wszystkim, obok standardowych problemów biznesowych pojawiają się spore problemy techniczne. Ich rozwiązanie jest kluczowe i możliwe, lecz niejednokrotnie nieopłacalne lub brak jest wiedzy jak je rozwiązać. Dlatego częstym zjawiskiem w przypadku konsolidacji firm ochrony jest to, że nie likwiduje się zastałych, lokalnych centrów monitoringu – wynika to głównie z barier technologicznych, braku odpowiednich narzędzi informatycznych i know-how. W takich przypadkach nie osiąga się pożądanego w konsolidacji, optymalnego „efektu skali”. Kwestią nie do pominięcia w tym przypadku jest przyszłość patroli interwencyjnych firm ochrony. O tym napiszę dwa słowa w dalszej części.

Rola firm telekomunikacyjnych i „self monitoring”

Coraz częściej operatorzy telekomunikacyjni wchodzą w obszary monitoringu. Mają sieci do transmisji danych i miliony klientów. To wystarczy aby zaoferować dodatkową usługę. Tym bardziej, że na samych łączach operatorzy zarabiają coraz mniej i poszukują możliwości zaoferowania usług dodatkowych.

Obecnie, bezpośredni udział firm telekomunikacyjnych na rynku monitoringu nie jest jeszcze mocno widoczny. Operatorzy, póki co, dostarczają rozwiązania do firm ochrony a nie do końcowych klientów. Jednak, rola operatorów telekomunikacyjnych w bezpośrednim świadczeniu usług monitoringu będzie szybko rosła. Operatorzy GSM, właściwie sprzedali już każdemu Polakowi co najmniej jedną kartę SIM do rozmawiania. Teraz sprzedają tzw. karty m2m (machine to machine), dla których rynek jest wielokrotnie większy niż dla rozmów.

Naszym zdaniem operatorzy GSM w obszarze monitoringu skoncentrują się na usługach transmisji wideo, „self monitoringu”. Przede wszystkim na tzw. inteligentnym domie i transmisji wideo na własny użytek klientów.

Czy Policja zastąpi patrole firm ochrony?

To dość kontrowersyjne pytanie, które z pewnością zelektryzuje sporą część czytelników. Osobiście nie wykluczałbym takiej możliwości i może się to stać szybciej, niż wszyscy sądzimy – oczywiście nie w 100%. Dlaczego? Oto okoliczności, które sprzyjają takiemu scenariuszowi:

  1. średnia ilość fałszywych alarmów jakie są odbierane i obsługiwane w centrach monitoringu jest na poziomie ok. 95%. Oznacza to, że 95 na 100 wyjazdów grup interwencyjnych jest niepotrzebne. To są gigantyczne koszty dla firm ochroniarskich, które są ponoszone bezzasadnie i klienci nie będą za to chcieli po prostu płacić – wcześniej czy później. Tym bardziej, że te usługi drożeją.
  2. jeżeli fałszywe alarmy zostaną w części wyeliminowane (do czego się zmierza dzięki zastosowaniu lepszej technologii), to de facto patrole interwencyjne firm ochrony nie będą miały co robić – tak więc ponoszenie kosztów większej ilości patroli interwencyjnych też będzie bez sensu. Tak więc koło się zamyka.

Powyższe może spowodować, że dla klientów indywidualnych, świadczenie usług patroli interwencyjnych stanie się nieopłacalne. Jeżeli będziemy pewni, że alarm jest prawdziwy i będziemy mogli go zweryfikować, to zgłoszenie będzie mogła potencjalnie obsłużyć Policja na zgłoszenie samego klienta. W tym miejscu, będzie również odgrywał coraz większe znacznie „self monitoring”.

Wiem, że test to dość kontrowersyjna teza, ale spójrzmy za okno – właściwie to już widzimy redukcję ilości patroli interwencyjnych, próby łączenia, wzajemnego zlecania podjazdów, itp.

Jednak jest obszar dla patroli interwencyjnych, którego z pewnością nie da się zastąpić Policją. To są wyspecjalizowane usługi dla biznesu i sektora publicznego oraz większych klientów indywidualnych, tzw. VIPów. Co raz częściej patrole interwencyjne w połączeniu z usługami Zdalnego Dozoru Wideo, będą coraz częściej wykorzystywane jako ekwiwalent stacjonarnych pracowników ochrony.
Warto wspomnieć, że pojawiają się koncepcje związane z utworzeniem ogólnopolskiej, państwowej agencji ochrony, która obsługiwałaby firmy oraz instytucje państwowe a także obiekty wojskowe. Potencjalnie możliwe jest, że taka firma nie będzie tworzyła sieci patroli interwencyjnych, lecz będzie wspierała się interwencjami służb publicznych. Zjawisko to wpłynęło by na drastyczną redukcję patroli interwencyjnych firm ochrony. Oczywiście, proces taki, jeżeli miałby się odbyć, będzie trwał dłużej niż perspektywa roku 2020.

Jakie problemy będą występować?

Na podstawie własnych obserwacji, wydaje mi się, że głównym problemem, który w sposób zasadniczy będzie komplikował biznes ochrony, w tym monitoring alarmowy i zdalny dozór wideo, będzie niedobór odpowiednich, wykwalifikowanych pracowników. Pracowników, którzy omawiane nowe tendencje będą potrafić zauważyć, zagospodarować a następnie wdrożyć i zacząć na tym zarabiać. Zarówno w obszarze technicznym jak i organizacyjnym. Firmom, które nie mają obecnie dobrze działających działów technicznych, odpowiedniego know-how będzie niezmiernie trudno zbudować to od podstaw.

Z pewnością, dla wielu problemem okaże się brak świadomości zmian, które właśnie obserwujemy. Po pierwsze w obszarze technologicznym po drugie w biznesowym. Sporo firm myśli, że dysponuje nowoczesną technologią, mimo, że są to rozwiązania mocno przestarzałe i nie efektywne. Często zamykają się na nowe rozwiązania. Dla tych firm z pewnością zbliża się zimny prysznic…

Stosowanie nowych technologii, takich jak współczesny monitoring alarmowy i zdalny dozór wizyjny wymaga oprócz odpowiedniego know-how, którego nie da się po prostu kupić. Jest potrzebne doświadczenie, które nabiera się z czasem i ilością monitorowanych obiektów. Firmy, które próbują odważnie podchodzić do biznesu, mogą początkowo spotkać się z negatywnymi skutkami nieumiejętnego zastosowania nowoczesnej techniki – np. analityki wideo, transmisji dużej ilości danych, itp. – lecz mimo to, warto w to inwestować.

Istotnym problemem, który już obserwujemy jest zmiana świadomości zamawiających usługi. Pomijam kwestie stawek. Chodzi głównie o to, że świadomość nowych rozwiązań stosowanych w ochronie jest jeszcze niewielka wśród klientów. Głownie w obszarze zamówień publicznych, ale również klientów indywidualnych i małego biznesu. Co raz częściej będziemy obserwować, że powielane od lat SIWZy nie będą pasować do obecnej rzeczywistości. Zmienić to będzie trudno, ale to będzie proces nieunikniony.

Podsumowanie

Czekają nas bardzo interesujące czasy w ochronie osób i mienia. Firmy rezygnują z prowadzenia biznesu w tym obszarze a w to miejsce pojawiają się nowe, które wykorzystują nowe technologię i świeże, współczesne podejście do tego biznesu. Duzi gracze poszukują i inwestują w nowe technologie. Dla mniejszych firm dostępne są rozwiązania w chmurze z których coraz bardziej odważnie zaczynają korzystać. Przykładem jest wspomniany już Safestar. Rozwój technologiczny w tej branży jeszcze nigdy nie był taki dynamiczny a dostępne rozwiązania tak dostępne i skuteczne. Dlatego tak ważne jest aby obserwować trendy w monitoringu jakie się pojawiają.

Warto też odnieść się do konsolidacji branży ochrony o której tak dużo się mówi. Jest to zagadnienie wielopłaszczyznowe z którym mamy też do czynienia we wszystkich innych branżach. Nie demonizowałbym tego zjawiska. Trzeba nauczyć się podejmować decyzje biznesowe na chłodno i zapomnieć o „etosie ochrony”.

Firma tworząca mocne podwaliny technologiczne i organizacyjne buduje swoją wartość na lata. Dlatego bez względu na wszystko zawsze warto inwestować w nowe rozwiązania i know-how, podnosząc tym wartość swojej firmy. Tu bardzo dobrym obszarem jest monitoring. Wiele firm jeszcze „stoi na peronie” obserwując odjeżdżający pociąg. W najbliższych 2-3 latach będą mieli jeszcze szansę wsiąść. Potem może być problem z dogonieniem liderów – zarówno tych ogólnopolskich jak i lokalnych.

Ostatnim elementem tej układanki jest człowiek. Wzrastające zarobki to dobre zjawisko – pod każdym względem. Jednak jednym ze skutków są rosnące ceny ochrony fizycznej, na którą będzie stać co raz mniej klientów. W to miejsce będzie pojawiać się technologia. Tak więc z której strony nie podejdziemy do tematu wychodzi nam technologia…

Newsletter

żebyś zawsze był na bieżąco